Wege kotleciki, które w końcu się nie rozpadają

Pierwszy raz zrobiłam wege kotleciki jakieś osiem lat temu, kiedy mój brat ogłosił przy wigilijnym stole, że przechodzi na roślinne jedzenie. Zostałam z tym sama, bo mama uznała, że „to nie jej działka”. No i zaczęło się. Pamiętam tamte pierwsze kotleciki — rozlazły się na patelni w coś, co przypominało bardziej papkę niż jedzenie. Brat zjadł z grzeczności.

Przez lata przetestowałam chyba wszystko i mam jedną mocną opinię: odradzam próbowania wiązania masy samą mąką pszenną. Kotlet robi się kluchowaty, ciężki, a w środku surowy, zanim wierzch się zrumieni. Dopiero połączenie ugotowanej kaszy jaglanej z fasolą i odrobiną płatków owsianych dało mi to, o co walczyłam: zwartość, która trzyma na widelcu, i wnętrze, które nie jest gumą.

Ten konkretny przepis dopracowałam w zeszłym roku i od tamtej pory robię go średnio raz na dwa tygodnie. Dzieci nie wiedzą, że nie ma tam mięsa — a to chyba najlepsza recenzja, jaką mogę dać.

Wege kotleciki to roślinne kotlety przygotowane bez mięsa i jajek, na bazie ugotowanej fasoli i kaszy jaglanej, doprawione czosnkiem, wędzoną papryką i sosem sojowym. Masę formuje się w płaskie krążki, obtacza w bułce tartej i smaży na złoto. Wychodzą zwarte w środku, chrupiące na zewnątrz i syte jak klasyczne kotlety.

Składniki na wege kotleciki (wychodzi 10 sztuk)

  • 1 puszka czerwonej fasoli — po odsączeniu to około 240 g

  • 80 g kaszy jaglanej (surowej) — ugotowana da około 250 g

  • 1 średnia cebula — u mnie taka wielkości pięści, jakieś 120 g

  • 3 ząbki czosnku

  • 3 łyżki płatków owsianych górskich

  • 2 łyżki bułki tartej do masy + około 80 g do obtaczania

  • 1,5 łyżeczki wędzonej papryki

  • 1 łyżeczka słodkiej papryki

  • 1 łyżka sosu sojowego

  • 0,5 łyżeczki soli (sos sojowy już daje słony smak, więc uważaj)

  • świeżo mielony pieprz — dobre trzy obroty młynka

  • olej rzepakowy do smażenia

Kaszę jaglaną kupuję zawsze w torebkach po 100 g — jedna torebka minus dwie łyżki to mniej więcej te 80 g. Nie kombinuj z gotowaniem „na oko”, bo za dużo kaszy zmieni ci proporcje i masa zrobi się sucha.

Jak zrobić wege kotleciki

1. Ugotuj kaszę. Zalej ją podwójną ilością wody, gotuj 12–13 minut, aż wchłonie płyn. Odstaw pod przykryciem na kolejne pięć minut. Ma być miękka, ale nie rozgotowana na kleik.

2. Podsmaż cebulę i czosnek. Pokrój drobno, wrzuć na łyżkę oleju, smaż na średnim ogniu z siedem minut. Na tym etapie kuchnia zaczyna pachnieć tak, że mąż zagląda i pyta, co się gotuje. Cebula ma być szklista i lekko złota — to ona daje głębię.

3. Rozgnieć fasolę. Odsączoną, przepłukaną fasolę wrzuć do miski i rozgnieć widelcem. Nie na gładko! Zostaw część kawałków — dzięki temu kotlet ma teksturę, a nie konsystencję pasztetu.

4. Połącz wszystko. Do fasoli dodaj kaszę, podsmażoną cebulę z czosnkiem, płatki owsiane, bułkę tartą, obie papryki, sos sojowy, sól i pieprz. Wymieszaj ręką — dłoń wyczuwa lepiej niż łyżka, czy masa się klei. Powinna dać się formować bez przywierania do palców. Jeśli klei się za mocno, dosyp łyżkę płatków i odczekaj dwie minuty, aż napęcznieją.

5. Formuj i obtaczaj. Nabieraj po pełnej łyżce masy, spłaszczaj w krążki grubości mniej więcej centymetra. Obtaczaj w bułce tartej z każdej strony. Grubsze kotlety lubią zostać surowe w środku — trzymaj się tego centymetra.

6. Smaż. Rozgrzej olej na patelni, smaż na średnim ogniu po około 3–4 minuty z każdej strony. Nie przewracaj za wcześnie! Poczekaj, aż spód zrobi się ciemnozłoty i sam odejdzie od patelni. Wtedy masz pewność, że skorupka jest chrupiąca, a kotlet się nie rozpadnie przy obracaniu.

Jak podać kotlety roślinne, żeby zrobiły wrażenie

Najbardziej lubię je z sosem czosnkowym na jogurcie sojowym i kiszonym ogórkiem. Sprawdzają się też na zimno, następnego dnia, wciśnięte do bułki z musztardą i rukolą — mój standardowy lunch do pracy. Podane z puree ziemniaczanym i surówką z kapusty robią z tego pełnowartościowy wege obiad, przy którym nikt nie pyta o mięso.

Czy wegańskie kotleciki można zamrozić?

Tak i robię to regularnie. Zamrażam je jednak przed smażeniem — uformowane, obtoczone w bułce, ułożone na desce, żeby nie posklejały się w bryłę. Po godzinie w zamrażarce przekładam do woreczka. Surowe krążki smażę potem prosto z mrozu, wydłużając czas o jakieś dwie minuty na stronę. Rozmrożone przed smażeniem robią się wodniste, więc tej drogi unikam.

FAQ

Czy wege kotleciki nadają się na Wigilię?
Jak najbardziej, choć wtedy zmieniam doprawienie — zamiast sosu sojowego dodaję łyżkę suszonych grzybów namoczonych i zmielonych. Grzybowa nuta pasuje do świątecznego stołu lepiej niż wędzona papryka, która ciągnie smak w stronę grillową.

Dlaczego moje kotlety roślinne się rozpadają?
Najczęstszy powód to zbyt mokra masa albo pominięcie etapu odpoczynku. Jeśli masa jest luźna, wstaw miskę na 20 minut do lodówki — schłodzona lepiej się skleja. Druga sprawa to przewracanie: jeden obrót na kotlet, nie więcej.

Czym zastąpić kaszę jaglaną w tym przepisie?
Najlepiej ugotowaną kaszą gryczaną niepaloną — ma neutralniejszy smak niż palona i podobnie wiąże. Ryż też zadziała, ale daje bardziej zbitą, ciężką konsystencję, więc zmniejsz wtedy jego ilość o jedną trzecią.

Czy te kotlety są odpowiednie dla dzieci?
U mnie jedzą je trzylatek i dziewięciolatka. Dla najmłodszych pomijam czosnek i schodzę z wędzonej papryki do pół łyżeczki — reszta smaku spokojnie to udźwignie. Formuję też mniejsze krążki, wielkości pięciozłotówki, żeby łatwiej je było chwytać rączką.

Ile kalorii ma jeden wege kotlecik?
Z moich wyliczeń jeden kotlet usmażony na niewielkiej ilości oleju to około 90–100 kcal. Największy wpływ ma tłuszcz z patelni — jeśli pieczesz je w piekarniku w 200°C przez 25 minut, schodzisz do jakichś 70 kcal na sztukę.

Te wege kotlety to dla mnie przepis, do którego wracam bez zaglądania do notatek — po tylu podejściach mam go w palcach. Jego sporą zaletą jest to, że możesz kombinować z różnymi przyprawami i dodatkami, na przykład ze szczypiorkiem, curry czy tymiankiem.

Najnowsze:

Air fryer nie grzeje: Przyczyny i rozwiązania

Air fryer nie grzeje: Przyczyny i rozwiązania Frytownice powietrzne zyskały ogromną popularność w ostatnich latach, oferując zdrowsze alternatywy dla tradycyjnego smażenia. Jednak problem, z którym boryka się wielu użytkowników, to sytuacja, w której air fryer nie...

czytaj dalej

Podobne posty:

Wegetariańskie warzywne leczo

Wegetariańskie warzywne leczo

Leczo - po prostu   Wiecie, że to danie w zasadzie jest już wege według swojej oryginalnej receptury? No poza jednym - bo tradycyjnie powinno się leczo robić na smalcu, ale wiecie - to wynika głównie z tego, że taki właśnie tłuszcz był drzewiej dostępny. Ciężko...

Rewolucyjne frytki z piekarnika

Rewolucyjne frytki z piekarnika

To po prostu są najlepsze frytki z piekarnika   No kto nie lubi frytek? Ja kocham frytki. Frytki ratują wegan od śmierci głodowej od zawsze, więc należy im się specjalny hołd. Frytki, fryteczki, frytunie… Ale nie każde frytki są spoko. Muszą być chrupiące,...

Szybki barszcz ukraiński

Szybki barszcz ukraiński

Barszcz w stylu ukraińskim   Nie jest to „prawdziwy” barszcz ukraiński, ale zapewniam - jest cholernie smaczny. Jego zaletą jest to, że złożysz go z półproduktów dostępnych w dyskontach. Bo wiecie jak jest - każdy czasem nie ma czasu, i każdemu (nawet jeżeli...

Wegański tantanmen ramen

Wegański tantanmen ramen

Ramen i amen - kremowy ramen z pastą tahini   Ten ramen jest wyjątkowy. Swoim bogactwem smaku potrafi zaskoczyć niejednego. Bazą tej sycącej i rozgrzewającej zupy powinien być intensywny bulion. Tu nie ma drogi na skróty i nie warto ich robić. W tym przepisie...

READ  Wege obiad na szybko